środa, 23 lipca 2014

od Glud'a:Okup

Wczoraj doszły mnie słuchy że Kerrai i Slivanalis zostały porwane przez Organizacje Fronda ,chciałem wykorzystać ten fakt i pojechałem z kilkoma moimi żołnierzami na Spiku do Państwa Ludzi podróż trwała 3 dni na "chama" wtargnąłem do biura Fronda i zażądałem okupu Slivanalis. Miałem w tym interes taki że chciałem jej kuzyna, którego mi nieuczciwie wyzwoliła . Frondo chciał 48 srebrników uznałem że to za dużo i negocjowałem z Szlachcicem cena spadła do 43 srebrników i zgodziłem się na tą cenę po chwili wtargnęliśmy do celi Slivanalis i moi żołnierze złapali centaurzyce i załadowaliśmy ją na Spika ja i żołnierze musieliśmy iść pieszo bo nie zmieściliśmy się juź na Spiku. Po kolejnych 3 dniach dotarliśmy do wioski a Slivanalis umieściliśmy w lochach .Zacząłem przesłuchiwać Slivanalis gdzie jest mój cenatur którego wyzwoliła .Nie chciała powiedzieć więc pomyślałem ,że prędzej czy później i tak centaury się o nią upomną a ja tylko nieźle zarobię.

Od Sello:Początek pracy w organizacji łapiącej przestępców.

-Chwała Szlachcicowi! Jak masz w ogóle na imię ?-zapytałem starca
- Nazywam się Frondo jestem to znaczy pochodzę z rodziny szlacheckiej
od małego miałem dużo pieniędzy , ale nie ciesze się z tego moi rodzice pracowali w mafi i nie dorobili się uczciwie tych pieniędzy okradali biednych ludzi . Nienawidze ich . Ja tylko robię na bazarku i dobrze mi się żyje ,uczciwie pracuję ale nie zawsze bo oprócz tego założyłem organizacje goniącą mafię , morderców i nie uczciwych ludzi z czasem ehh... myślałem ... że byś do niej dołączył ale jak uważasz znaczy ...jak chcesz ?
-Myślę że da się zrobić ! Tylko teraz sprawa mojej gaży w tą opcję.
-Zarabiałbyś myślę wystarczają co tydzień mamy akcje ,jutro jedziemy złapać Kerrai .
-Co ?Przecie to największa morderczyni.
-Wyruszamy o świcie -powiedział starzec .
-Ale ... -i sobie poszedł
-Dobra damy rade co nie Pusia ? W sumie mamy całą ekipę nie ?
Rano wyruszyliśmy w drogę ekipa składała się z
-Frondo
-Sello (czyli mnie)
- Kasprexa
- Erdiego
  W takim składzie ruszyliśmy na polowanie, droga była długa po 1 dniu zatrzymaliśmy się na pustyni gdzie rozbiliśmy nasze namioty .
Następnego dnia byliśmy na miejscu z oddala było widać jak Kerrai leżała sobie pod drzewem a u jej boku pasł się jej koń zadrżałem na myśl o niej ale ,szybko wzieliśmy się do pracy. Po cichu weszliśmy na drzewo pod którym odpoczywała Kerrai i zarzuciliśmy na nią i Kasztana sieci !
- Mamy ją!- krzykną Frondo
A Kasprex obezwładnił Kerrai i szybko wyrwał jej sztylet , natomiast ja związałem nogi Kasztanowi .
Załadowaliśmy łup na przyczepę . Droga powrotna obyła się bez przystanku na pustyni szedliśmy też w nocy , aby rano być już w więźeniu, w budynku naszej organizacji Kerrai była w innej celi niż Kasztan a ja zmęczony po pracy otrzymałem zapłatę od Frondo i z Pusią wróciłem do domu w Państwie Ludzi .
Następnego dnia poszłem sprawdzić co u Kerrai.Ledwo powiedziałem ,,witaj'',a do korytarza wbiegła centaurzyca celując we mnie z łuku.Jednak w połowie drogi Kasprex rzucił jej w nogi sznurem po którego obu końcach były kamienie wiążące jej nogi. Kasprex ze strzałą w łydce wsadził ją do celi pozbawiając wcześniej broni.Gdy zobaczyłem jak traktują te dwie...em...kobiety?Przez głowę przeszło mi by je uwolnić.Po chwili wezwał mnie Frondo.
Po spotkaniu wróciłem do domu.

od Sello:Nowy etap

Była ponura noc ,kiedy zachciało mi się czegoś nowego jakiejś nowej przygody . Nie miałem pomysłu na to co chcę robić , dlatego poczekałem kilka godzin i o świcie ... Wyruszyłem w nieznane !
Szedłem , szedłem , szedłem przed siebie zajeło mi to 2 dni, oczywiście miałem ze sobą Pusie . W końcu dotarłem do Państwa Ludzi . O chodziłem sobie po ulicach miasta zwiedzałem . Po chwili zauważyłem że jednego ze Szlachciców miejskich jakiś bandyta próbuje okraść , bandyta podszedł do stoiska gdzie Szlachcic sprzedawał egzotyczne owoce .Zbój chwycił kilka owoców i jednym strzałem z łuku obezwładnił Szlachcica nie chciałem interweniować bo nie wiedziałem jakie mogę ponieść konsekwencje ataku na złoczyńce . Zbir uciekł. Podszedłem do rannego szlachcica i powiedziałem :
- Musisz jechać do szpitala
Odparł:
- To mnie zawieś .
Zgodziłem się. Wziąłem na "Barana" poszkodowanego i ruszyłem w stronę szpitala ,po kilkudziesięciu minutach byliśmy na miejscu . Ucieszyłem się gdy dotarła do mnie wiadomość że szlachcic przeżyje .
Zaniosłem go po całej operacji do domu ,rozmawiałem z nim .Powiedział że da mi wysoką nagrodę pieniężną i kupi mi dom , jeżeli jutro przed świtem zdobede jego głowe i mu przyniosę . Rano wyruszyłem na polowanie dopadłem zbira przy pustyni i odciołem mu głowę, zaniosłem ją do szlachcica i dostałem to com chciał. Mam nowy dom i dużo pieniędzy zaczyna się nowy etap w moim życiu...

wtorek, 22 lipca 2014

Krasnolud Sello!!!

Imię: Sello

Nazwisko:nieznane

Tytuł: "CWANY GAPA"

Wiek: 44

Rasa:Krasnolód

Charakter wrażliwy,mądry ,niezdara , gapa , dowcipniś , zawsze coś spapra , lubi wąchać kwiaty, wielbi sowy , boi się wody,nie umie pływać , ma uczulenie na orzechy , lubi miód

Historia: Urodził się jako najmłodszy z rodziny od małego był niezdarą . Pewnego razu podpalił swoją sowę i pół domu więc dostał ksywkę od rodzeństwa : "CWANY GAPA" którą przyjął jako swój tytuł. Podczas świąt kiedy zasiadał do stołu z rodziną czuł się inny dlatego jak miał
25 lat uciekł od reszty Krasnoludów na drugą wyspę (południową) .

Zawód:Poszukiwacz Przygód

Kraj: Południowa Wyspa Krasnoludów

Klan: Złoty Kilof





 Pozycja w klanie:niska bardzo

Moc: włada ziemią.skałą

Status społeczny: cywil,obywatel(jeśli jesteś mieszańcem nie możesz być obywatelem o ile ustrój się nie zmieni),szlachta(to też zależy od ciebie musisz w tedy pochodzić ze szlachetnego rodu),władca.

Środek transportu: Sowa Pusia

Login na howrse: SzymeK


 Sowa Pusia